W sobotnie przedpołudnie wybrałam sie z rodzicami na farmę do Katie aby przekonać się (lub nie) do tych dużych czworonogów z długim ogonem, kopytami i wielkim zapędem do miętówek ;)
I się udało! polubiłam mojego nowego przyjaciela bardzo mocno, pierwsze 20 minut szczotkowałam mu starannie sierść specjalnie dla mnie przygotowaną szczotką a potem mogłam sobie pojechać...
Mama i Tata oczywiście ucieszeni powiedzili mi że w następną sobote będe mogła spędzić więcej czasu z konikiem moim nowym przyjacielem :)
niedziela, 13 marca 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Pięknie Majeczko!
OdpowiedzUsuń na zawszeBrawo!!!!!tak trzymaj Majeczko!!
OdpowiedzUsuń na zawsze