Wszytsko zaczęło się około północy, Maya obudziła się, marudziła strasznie a do tego była strasznie rozgrzana, wspomniane 39,6°C dostała Calpol i trochę temperatura spadła, ale nie na długo. Rano po konsulatacji telefonicznej dostaliśmy przykaz stawienia się w szpitalu ASAP. Maya niedawno została zakwalifikowana jako pacjent "czerwonej skrzynki" jakkolwiek to tłumaczyć znaczy między innymi tyle, że nie jest już wymagana konsultacja (długotrwały proces) z lekarzem rodzinnym czy dziecko ma trafić bezpośrenio na oddział w szpitalu czy ma zostać w domu z paracetamolem co 4 godziny przez następne 7 dni.... Teraz to my rodzice lub pielęgniarki które znają Maję decudujemy czy wizyta w szpitalu jest potrzebna. I bardzo dobrze! wiecie sami jak zgubne może być czekanie... a może się poprawi....
Nie mieliśmy do tej pory okazji ani powodu do korzystania z tego "przywileju" ale jak wspomniałem dzisiaj tak się złożyło. Prześwietlenie X-ray dla wykluczenia powikłań, rozmowa i diagnoza - wirusowe zapalenie gardła. Nowy antybiotyk przepisany, podany już dwa razy i oczekiwanie co dalej. Maya dużo śpi, temperatura nadal utrzymuje się w okolicy 39°C ale jesteśmy dobrej myśli. Zobaczymy co będzie rano...
wtorek, 22 marca 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Zdrowka Mayuniu!
OdpowiedzUsuń na zawszeWracaj do zdrówka Sliczna Królewno!
OdpowiedzUsuń na zawszeWitam serdecznie!!!! pisałam jakiś czas temu odnośnie lekarstwa na SMA o czekaniu....... doczekaliśmy się Kacperek dostał propozycję wzięcia udziału w próbie lekowej Olesoxime w Polsce!!!!04 kwietnia 2011 jedziemy na wstępnie badania do Warszawy do kliniki neurologii na Banacha.próba ma trwać 140 tygodni.napiszemy po powrocie co i jak pozdrawiamy serdecznie!!!!!!! podaje adres jezeli ktos chciałby sie z nami skontaktować iza_t@interia.eu
OdpowiedzUsuń na zawsze