UWAGA! Podejmuję próbę udzielenia sensownego komentarza do komentarza pozostawionego pod tym postem
25 STYCZNIA 2011 20:58
Anonimowy pisze...
MajowyTato,czy motywacją może być fakt,że chociaż jednej osobie na świecie Twoje pisanie pomogło w ciężkich chwilach,że stało się niewielkim światełkiem w czarnym tunelu,w który właśnie wpada?
Szczerze Was podziwiam za to jaką cudowną jesteście rodziną,jaką ogromną macie siłę....
Drogi Anonimowy
Dziękuję za wiadomość
Jeżeli jednej osobie na świecie moje pisanie pomogło to jest to mój niewątpliwy sukces i cieszę sie z tego bardzo, gdyż taki był pierwotny cel stworzenia majowejstrony! Pomagać innym.
Dziękuję za informację, dzięki Tobie nie przestanę pisać, gdyż teraz wiem, że jednak warto...
Wnioskuję, że bardzo bliskie jest Tobie SMA i że tak samo jak nam wszytkim ciężko Ci...(...)
Jeżeli chcesz napisz do mnie bezpośrednio na Facebook'u lub zostaw wiadomość tu na blogu.
Moje przesłanie na dziś:
Ważne abyśmy potrfili cieszyć się tym co mamy, potrafili wykorzystać najlepiej jak się da każdą chwilę którą spędzamy z bliskimi, nie poddawali się codziennym troskom i zmartwieniom a przede wszystkim żyli zgodnie z własnym sumieniem... acha i bądźmy do tego cholernie szczęśliwi!
Czego Wam wszystkim serdecznie życzę!
środa, 26 stycznia 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Majeczko masz wspanialych Rodzicow, ktorzy na Twoim blogu wspieraja inne rodziny. Kochaj ich mocno tak jak oni Ciebie ! Tule Was i jestem calym sercem z Wami. Justyna i Gucio
OdpowiedzUsuńDzikuję MajowyTato za ciepłe słowa,bo po szoku ,rozpaczy i rzucie na internet w poszukiwaniu jakiś informacji na temat SMA,dopiero Wasz blog zasiał iskierkę nadziei,że nie będzie tak żle,że też damy radę ,bo przecież tak samo kochamy Naszego Skarba ja Wy Majeczkę,a właśnie wczoraj otrzymaliśmy potwierdzenie badań,SMA.
OdpowiedzUsuńUcałujcie mocno Waszą śliczną dziewczynkę,tulę ją do serca równie mocno jak Naszego Skarba.
MayowyTato pamiętam Cię z NW. Bardzo sie poryczałam, że spotkało was coś takiego. Jestem w podobnej (jednoczesnie zupelnie innej) sytuacji do Was i zastanawiam się dlaczego tak dużo dzieci znajomych dostało taki przydział w życiu. Widzę, że radzicie sobie jakoś z tym wszystkim i podziwiam Was za to. Mam nadzieję, że żona się nie obrazi - ale Ciebie TatoMAyowy podziwiam naprawdę mocno. Mój syn też jest chory (www.mateusio.pl). Chodzę z nim do Ośrodka Rehabilitacyjno Opiekuńczego i naprawdę tyle nieszczęść tam widziałam. Niestety większość tatusiów wymiękła... Ty widać jesteś silny i walczysz. MAm nadzieję, że obojgu Wam starczy siły by w miarę tego na ile się da pomagać córce. Tacy ludzie jak Wy to skarb. Będę Was dopingować i o to samo prosze. Trzymjcie kciuki za nasze dzieci.
OdpowiedzUsuńMajowi rodzice trzymam za was mocno kciuki, dajecie Mai dużo miłości i tak trzymajcie bo choć pewnie będzie trudno. Nie pozwólcie by rutyna i szarzyzna życia zabiła tą radość jaka od was bije. Myśle że ta strona daje wiele nadzieji ia normalne życie. Całuski
OdpowiedzUsuń