Przy kolejnej wizycie w GOSH (o której nie pisałem chyba wcale na blogu, a jest to wizyta co 6 miesięcy w klinice poświeconej SMA, przy okazji gdy Pan protetyk miał wolną chwilę, pobrano odcisk nóżek na nowe KAFOs). Wybraliśmy tym razem kolor... różowy.
Maya zdecydowanie lepiej się w nich czuje, choć moim zdaniem są one zbyt wysokie i Maya idzie na łatwiznę siadając na nich, co uniemożliwia jej prawidłowe balansowanie ciałem. Za kilka tygodni jak Maya podrośnie, mam nadzieję zaczniemy znowu "prawdziwe" stanie bez oszukiwania.




Teraz widać jak urosła i te ręce w kieszeniach,wspaniała postawa.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńłojtam łojtam co ten tata gada... jakie oszukiwanie ;)
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia jak zawsze a ostatnie z rączkami w spódniczce prześliczne !
Dziękujemy za komplementy :) Stanie ostatnio coś nie bardzo sie Mai podoba, mam nadzieję, że to faktycznie przez zbyt dlugie Kafo's :)
OdpowiedzUsuń