Miniony weekend spędziliśmy w domu, a w zasadzie w przydomowym ogródku. Temperatura w cieniu osiągała 27st C. Słońce na bezchmurnym niebie od samego rana dawało się we znaki. Była to wyśmienita okazja na wypróbowanie dmuchanego basenu, który Maya dostała w prezencie w zeszłym roku. Pomimo lekkiego katarku dzisiaj (poniedziałek) uważamy razem z Mayą, że było warto zamiast zwyczajnej wanny w łazience pluskać się w ogrodowym baseniku.
poniedziałek, 24 maja 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)




Cudna Maya w kąpieli :)
OdpowiedzUsuńu nas też gorąco :)
Pozdrawiamy i nie możemy się już doczekac spotkania :)