Pomimo pięknej pogody za oknem mój tata nadal ma trudności w pisaniu na blogu, zabiera sie za pisanie kolejny raz i niewiadomo co z tego wyniknie...
Nie wiem do końca czy to nadchodząca wiosna, czy może to te "witaminy" co tata dostał na receptę od swojego lekarza kilka tygodni temu, wiem jednak, że coś trzyma tatę bardzo mocno przy ziemi!
Na zdjęciu ćwiczę nową umiejętność.... chodzenie!
Za przyzwoleniem mojej nowej koleżanki Amelki (o której więcej napiszę już wkrótce) postanowiłam postawić swoje pierwsze kroki z KAFO's z wykorzystaniem walking frame. Na zdjęciu wygląda to bardzo obiecująco, w rzeczywistości mogłam sobie postać opierająć się o walking frame, aby dać kroka potrzebowałam już taty pomocy... Tak czy inaczej zabawa przednia!
wtorek, 16 marca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Ach ten uśmiech :) czarujący :)
OdpowiedzUsuńSerdeczne pozdrowienia ze słonecznej dzisiaj Warszawy :)
M.
super :)
OdpowiedzUsuńpieknie gratuluje oby tak dalej :)
trzymam mocno kciuki za Was dziewczyny
ciocia Amelki