Z tego właśnie względu postaram się o jakieś szybkie podsumowanie. Nie udało mi się pisać o wszystkim co wydarzyło się przez ostatnich kilka tygodni, głównie z braku czasu, choć po części też z całkowitego braku natchnienia...a wydarzyło się naprawdę dużo!
Ograniczę słowa do minimum za to będę wspierać się fotkami:
1. Fotka z cyklu "stanie" (jedna z wielu ostatnio)
2. Poznałam Amelkę, przyjechała do mnie któregoś dnia w odwiedziny... bardzo symatyczna rodzinka, rodzice chyba się zaprzyjaźnili tak samo szybko jak i my.
Już mamy wyznaczone spotkanie w przszyszłym miesiącu, tym razem u Amelki w domu... huraaa!
3. Dzień matki... to chyba bardzo ważny dzień
4. Dostałam kurtkę przeciw deszczową
5. Przypozowałam do zdjęcia lub nawet dwóch...
No i to by było na tyle na dzisiaj...
Z pozdrowieniami TataMai
środa, 31 marca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







śliczne zdjęcie z mamą - cudne :)
OdpowiedzUsuńi Amelka jak zwykle uśmiechnieta :)
najpiękniejsze jest to że pojawia się taki magiczny.. inspirujący.. cudowny błysk w oku i uśmiech, który uświadamia że pomimo wielu trudności dzień jest piękny..
pozdrawiam ciepło ze słonecznego Krakowa.
ciocia Amelki
A ja jednak proszę o częstsze wpisy. Pozdrawiam przedświątecznie.
OdpowiedzUsuńCiociu Amelki i Gofer73 dziękuję bardzo za komentarze.
OdpowiedzUsuńGofer73 też chciałbym pisać częściej ale zwyczajnie nie daję rady, mam mnóstwo obowiązków i zajęć związanych z pracą, chyba jeszcze więcej niż poprzednio z tą różnicą, że tym razem pracuję tylko dla siebie, idea spółki na długo nie zagości w mojej głowie o ile kiedykolwiek.
Zawodwo i finansowo zaczyna się układać i jest bardzo, bardzo obiecująco... natomiast trochę to wszystko nadszarpnęło moje zdrowie (prawdopodobnie dopiero teraz pojawiły się skutki stresu po majowej diagnozie i wszystkiego czemu musieliśmy stawić czoła przez te ostatnie 8 miesięcy) jestem na dość silnych środkach antydepresyjnych które bardzo ograniczają moje godziny w miarę normalnego funkcjonowania w ciągu dnia za to pozwalają na kilka godzin snu i relatywnie uporządkowane myśli. Cos za coś :)
Nadeszły Święta które spędzamy sami we troje i mamy 3 całe wolne dni tylko dla siebie. Postaramy się trochę zregenerować a co za tym idzie może opisać na blogu więcej naszych "przygód".
Trzymajcie się ciepło!