Dzisiaj (dzień po wizycie w Bath) przyjechała do nas Pani z lokalnego oddziału Wheelchair Service na drugie umówione spotkanie i przywiozła ze sobą... Wizzybuga! do sprawdzenia czy będzie się nadawał i czy Maya da sobie radę. (Nic nie wiedziała o naszej wczorajszej wizycie w Bath Institute of Medical Engineering).
Jakie było nasze zdziwienie, spodziewaliśmy się, że NHS odmówi nam tego wózka podając jako powód choćby wiek dziecka i niebezpieczeństwa związane z użytkowaniem. Producent Wizzybuga powiedział nam wczoraj, że w całej swojej historii udało im się przekazać tylko jeden taki wózek poprzez NHS, zazwyczaj były odmowy finansowania...
Maya spędziła w wózku prawie godzinę ucząc się poruszania po własnym domu, robiliśmy dodatkowe ustawienia i drobne modyfikacje. Na sam koniec Pani powiedziała, że potrzebne nam będą takie to a takie dodatki i że zamówienie zostanie złożone jeszcze dzisiaj. Wózek powinien zostać dostarczony w 8-10 tygodni (to taki ich standardowy termin, na pierwsze spotkanie czekaliśmy 19 i pół tygodnia z 20 ustawowych w jakim muszą się zmieścić). Pani ta niestety nie wiedziała, że u producenta stoją trzy takie wózki gotowe do wysłania (spradziliśmy sami wczoraj ;) ) i że prawdopodobnie dostawa będzie wcześniej.
Cieszymy się niezmiernie z tego, że zaproponowany przez nas wózek został zaakceptowany i że nie będziemy musieli szukać innych sposobów finansowania jego zakupu, kolejny problem z głowy.
środa, 27 stycznia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Bardzo się ciesze że się udało i Mayeczka bedzie miec super sprzęcior i podziwiam waszą wytrwałość w dążeniu do celu
OdpowiedzUsuńFANTASTYCZNA WIADOMOSC:):):) :):)GRATULACJE ,BARDZO SIE CIESZYMY .POZDRAWIAMY
OdpowiedzUsuńDOROTA
Rewelacja ale będzie się działo,
OdpowiedzUsuńTo będą nowe wyzwania dla Mayeczki i dla rodziców,GRATULACJE.